+48 692 431 677 jacek.pracz@adwokatura.pl

W sporach z ubezpieczycielami o zwrot kosztów najmu pojazdu zastępczego często pojawia się ten sam schemat: zakład ubezpieczeń uznaje odpowiedzialność co do zasady, ale próbuje ograniczyć wysokość świadczenia, żąda nadmiernych dokumentów lub wskazuje rzekomą „przedwczesność powództwa”. W jednym z prowadzonych postępowań nasza kancelaria reprezentowała powoda w sporze z ubezpieczycielem o zwrot kosztów najmu pojazdu ciężarowego wykorzystywanego w działalności gospodarczej.

Przedmiot sporu

Sprawa dotyczyła szkody komunikacyjnej, w wyniku której uszkodzony został pojazd specjalistyczny (naczepa). Ubezpieczyciel pokrył koszt naprawy, natomiast odmówił zwrotu kosztów najmu naczepy zastępczej, mimo że była ona niezbędna do kontynuowania działalności transportowej.

W toku likwidacji ubezpieczyciel wielokrotnie żądał przedstawienia rozbudowanej dokumentacji, m.in. dotyczącej przychodów, kosztów działalności, tachografów, harmonogramów oraz umów z kontrahentami.  Celem tej taktyki było podważenie konieczności najmu pojazdu i odsunięcie w czasie decyzji o wypłacie świadczenia.

Argumentacja procesowa

W imieniu powoda wykazano w szczególności, że:

✔ pojazd zastępczy był niezbędny do prowadzenia działalności,
✔ poszkodowany nie dysponował innym pojazdem,
✔ uszkodzenie uniemożliwiało eksploatację zgodnie z przeznaczeniem,
✔ przekazana dokumentacja była wystarczająca do weryfikacji roszczenia (umowa najmu, faktura, przelew, zestawienie zleceń),
✔ żądanie przez ubezpieczyciela dalszych dokumentów wykraczało poza ustawowe obowiązki z art. 16 ust. 3 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych.

Sąd potwierdził tę argumentację, wskazując, że zakład ubezpieczeń nie może domagać się dowolnych, nadmiernych informacji, wyłącznie w celu odsunięcia momentu zapłaty odszkodowania

Dowód z opinii biegłego

Na etapie sporu co do wysokości roszczenia dopuszczono opinię biegłego z zakresu techniki samochodowej. Opinia potwierdziła:

– zasadność okresu najmu,
– rynkowość stawki za dobę najmu,
– konieczność wynajmu pojazdu zastępczego w działalności transportowej

Opinia została w pełni uwzględniona przez Sąd.

Rozstrzygnięcie

Wyrokiem Sądu Rejonowego zasądzono na rzecz powoda:

zwrot kosztów najmu pojazdu zastępczego w pełnej wysokości żądania, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie oraz kosztami procesu.

Co istotne, Sąd podkreślił również, że wynajęcie pojazdu zastępczego w realiach działalności gospodarczej nie powiększa szkody, lecz przeciwnie — minimalizuje utracone korzyści, co znajduje potwierdzenie w orzecznictwie Sądu Najwyższego.

Dlaczego to rozstrzygnięcie jest ważne?

Sprawa dobrze obrazuje kilka kluczowych wniosków:

1. Ubezpieczyciel nie może żądać „wszystkiego”

Zakres obowiązków z art. 16 ust. 3 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych jest ograniczony — poszkodowany musi dostarczyć dowody dotyczące zdarzenia i szkody, a nie szczegółowych danych finansowych przedsiębiorstwa.

2. Najem pojazdu zastępczego to realna szkoda majątkowa

W przypadku przedsiębiorców transportowych brak pojazdu to realny paraliż działalności.

3. Dobrze poprowadzone postępowanie procesowe przełamuje bariery likwidacyjne

Ubezpieczyciel nie może „ukarać” poszkodowanego za brak dokumentów, których nie ma obowiązku posiadać.

4. Opinia biegłego często kończy spór co do wysokości

W sprawach technicznych biegły jest kluczowy — to on „zamyka” możliwość kwestionowania stawek najmu przez ubezpieczyciela.

Podsumowanie

Sprawa potwierdza, że konsekwentne dochodzenie roszczeń oraz właściwa strategia dowodowa pozwalają skutecznie uzyskać zwrot kosztów najmu pojazdu zastępczego, nawet w sytuacji wielomiesięcznych odmów po stronie ubezpieczyciela.

Nasza kancelaria regularnie prowadzi sprawy tego typu — zarówno na etapie likwidacji szkody, jak i w postępowaniu sądowym. Jeżeli ubezpieczyciel odmawia zasadnego zwrotu kosztów, warto rozważyć drogę sądową — jak pokazuje opisana sprawa, może być ona w pełni skuteczna.