+48 692 431 677 jacek.pracz@adwokatura.pl

W jednej z prowadzonych przez nas spraw reprezentowaliśmy wnioskodawczynię, która dopiero po latach dowiedziała się, że została uznana za spadkobierczynię po członku rodziny. Nie był to jednak spadek obejmujący majątek, lecz przede wszystkim zadłużenie.

Sprawa była szczególnie istotna, ponieważ wobec naszej klientki prowadzono już działania egzekucyjne. Kobieta nie miała wcześniej realnej wiedzy ani o śmierci spadkodawcy, ani o toczącym się postępowaniu spadkowym, ani o długach wchodzących w skład spadku. Korespondencja sądowa została skierowana na nieaktualny adres, a osoba, która ją odebrała, nie przekazała jej adresatce. Wnioskodawczyni nie utrzymywała również kontaktów z biologiczną rodziną, co miało istotne znaczenie dla oceny jej sytuacji.

W imieniu klientki wystąpiliśmy do sądu z wnioskiem o zatwierdzenie uchylenia się od skutków prawnych niezachowania terminu do złożenia oświadczenia spadkowego oraz o odebranie oświadczenia o odrzuceniu spadku.

Podstawą sprawy był art. 1019 Kodeksu cywilnego, który pozwala spadkobiercy uchylić się od skutków niezłożenia oświadczenia w terminie, jeżeli działał pod wpływem błędu. W tego rodzaju postępowaniach kluczowe jest wykazanie, że błąd był istotny, a także że osoba zainteresowana zachowała ustawowy termin liczony od chwili wykrycia błędu.

Uczestnik postępowania kwestionował stanowisko naszej klientki, wskazując, że powinna była dochować większej staranności w ustaleniu sytuacji spadkowej. Sąd podzielił jednak argumentację przedstawioną w imieniu wnioskodawczyni. Uznał, że brak złożenia oświadczenia o odrzuceniu spadku wynikał z usprawiedliwionego błędu co do istotnych okoliczności sprawy, w szczególności braku wiedzy o powołaniu do dziedziczenia, zadłużeniu spadkowym i biegu terminu do złożenia oświadczenia.

Sąd zwrócił uwagę, że gdyby wnioskodawczyni wiedziała o śmierci spadkodawcy i o rzeczywistym stanie spadku, złożyłaby oświadczenie o jego odrzuceniu w ustawowym terminie. Istotne znaczenie miały również dowody potwierdzające, że korespondencja była kierowana na adres, pod którym wnioskodawczyni już nie mieszkała, oraz że o zadłużeniu dowiedziała się dopiero w toku czynności egzekucyjnych.

W rezultacie sąd uwzględnił wniosek w całości i zatwierdził uchylenie się przez naszą klientkę od skutków prawnych niezachowania terminu do odrzucenia spadku.

To rozstrzygnięcie pokazuje, że nawet po upływie wielu lat od śmierci spadkodawcy możliwa jest skuteczna ochrona osoby, która bez własnej winy nie wiedziała o powołaniu do dziedziczenia i o długach spadkowych. Każda taka sprawa wymaga jednak starannego przygotowania, zebrania odpowiednich dowodów oraz wykazania, kiedy rzeczywiście doszło do wykrycia błędu.

Sprawy spadkowe, zwłaszcza związane z długami, wymagają szybkiej i precyzyjnej reakcji. Warto skonsultować się z adwokatem niezwłocznie po uzyskaniu informacji o zadłużeniu spadkowym, korespondencji od wierzyciela, komornika albo sądu.