+48 692 431 677 jacek.pracz@adwokatura.pl

Miło mi poinformować o korzystnym zakończeniu w I instancji przed Sądem Rejonowym w Koszalinie postępowania spadkowego, które prowadziłam jako pełnomocnik strony w sprawie o stwierdzenie nabycia spadku po osobie zmarłej wiele lat temu.

Sprawa była nietypowa i wymagała szczególnej wnikliwości – dotyczyła bowiem testamentu własnoręcznego sporządzonego jeszcze w 1989 roku, w którym spadkodawczyni rozporządziła konkretną nieruchomością na rzecz wnuka. Testament nie zawierał jednak literalnego powołania do dziedziczenia całego spadku, a użyte sformułowanie „przekazuję w darowiźnie” budziło wątpliwości niektórych uczestników co do jego charakteru prawnego.

Kluczowy problem prawny, który rozstrzygał sąd, dotyczył wykładni testamentu: czy dokument ten ustanawia jedynie zapis konkretnej nieruchomości, czy też wyraża wolę powołania wnuka do całego spadku.

W toku postępowania sąd przyjął naszą argumentację – w szczególności podkreśliliśmy konieczność ustalenia, jaki majątek faktycznie posiadała spadkodawczyni w dacie sporządzenia testamentu, a nie w dacie jej śmierci. Miało to istotne znaczenie, ponieważ inna nieruchomość weszła do majątku spadkodawczyni dopiero trzy lata po sporządzeniu testamentu i na miesiąc przed jej śmiercią. W świetle art. 961 k.c., sąd słusznie uznał, że skoro testament obejmował cały majątek, jakim dysponowała testatorka w chwili jego sporządzenia, to wnuk został powołany do dziedziczenia całego spadku — mimo że testament nie zawierał klasycznej formuły powołania.

Sąd podkreślił, że zamiar spadkodawcy należy oceniać na datę sporządzenia testamentu, a nie w odniesieniu do stanu majątku z chwili śmierci. W razie wątpliwości – co do tego, czy chodzi o zapis czy powołanie – prawo nakazuje uznać taką osobę za spadkobiercę, jeśli rozporządzenia obejmują prawie cały majątek.

Sprawa potwierdza, jak ważna w praktyce jest nie tylko znajomość przepisów, ale także ich dynamiczna wykładnia oraz precyzyjna analiza chronologii zdarzeń majątkowych. Cieszę się, że Sąd w pełni podzielił naszą argumentację.

Najważniejsze przepisy zastosowane w sprawie:

  • Art. 961 k.c. – kluczowy przepis w tej sprawie – stanowi, że jeśli spadkodawca przeznaczył oznaczonej osobie przedmioty majątkowe, które wyczerpują prawie cały spadek, należy ją uznać za spadkobiercę, nie tylko zapisobiercę.
  • Art. 941 k.c. – potwierdzający, że jedynie testament może być formą rozrządzenia majątkiem na wypadek śmierci – nie istnieje tzw. „darowizna pośmiertna”.

Sąd, odwołując się do licznych orzeczeń Sądu Najwyższego (m.in. II CKN 505/00, I CKN 276/97, IV CSK 825/15), podkreślił, że wykładnia testamentu powinna zmierzać do urzeczywistnienia rzeczywistej woli spadkodawcy, a nie skupiać się wyłącznie na literalnych sformułowaniach.